.

.

poniedziałek, 18 listopada 2013

Nauka

Ostatnio same tematy szkolne z mojej strony, chyba czas się przestać ograniczać, ale zazwyczaj pisze o tym o czym mam akurat ochotę, a że nauka to numer jeden moich ostatnich rozważań stwierdziłam, że aż napiszę o niej posta.
Tak na dobrą sprawę to chciałam tylko poinformować, że mam dużo nauki i ciężko mi w tygodniu pisać jakieś sensowne posty, a jak już napiszę to o godzinie 23, kiedy każdy w sumie powinien spać. Ja nie śpię, po co komu sen? Lepiej się uczyć! Oczywiście jest to z mojej strony sarkazm, bo moja nienawiść co do polskiego szkolnictwa jest ogromna, nie wiem kto wymyśla reformy, ale ta osoba powinna zdecydowanie przemyśleć swoje poczynania... Najpierw reforma egzaminu gimnazjalnego (rozprawka? A po co?! Dajmy charakterystykę!), a teraz matury (teraz nie ma podstawy chemii, jest wiele poprawnych odpowiedzi w pytaniach zamkniętych). Uważam całą sprawę szkolnictwa za lekki debilizm, ale mimo wszystko czuję, że w liceum jest lepiej niż w gimnazjum - nie trzeba się kuć, wystarczy, że się coś rozumie.
Podręczniki są pisane jakimś bezsensownym językiem, jeśli nie było się na lekcji ciężko cokolwiek zrozumieć. Natomiast książek mamy bardzo dużo do noszenia, przydałyby się szafki (u mnie w szkole są tylko dla maturzystów), szczególnie, że mój kręgosłup woła o pomstę do nieba.
Na tym chyba zakończę moje dzisiejsze pseudofilozoficzne wywody i podsumuje je - damy jakoś radę, przetrwamy. Inni dali to my też możemy!
A jaki wy macie stosunek do szkoły, nauki?


1 komentarz:

Joanna Asia pisze...

skoro piszesz o szkole to wiesz może kto wymyślił kartkówki z plastyki ? xD

zapraszam serdecznie----> http://joanna-passion-life-dreams.blogspot.com/