.

.

niedziela, 17 listopada 2013

Klasa idealna

Mnie znów dzisiaj na wspominki wzięło. Czyściłam pulpit ze śmieci i umieszczałam wszystkie zdjęcia w jednym folderze, aż moją uwagę zwrócił jeden folder o nazwie "baj, baj klaso" (tak mam super, wielki talent do nazywania folderów, szczególnie, że większość nazw ogranicza się do "hsswk" itp.), który utworzyłam trzy dni przed końcem roku bo umieszczałam w nim zdjęcia do prezentacji klas absolwentów gimnazjum. Pomyślałam, że przejże te zdjęcia, mam czas, mogę sobie posiedzieć... Dlaczego nie. Kiedy doszłam do mniej więcej połowy zdjęć, zdałam sobie sprawę z faktu jak tęsknię za tymi ludźmi, pomimo, że na początku zarzekałam się, że nie mogę się doczekać liceum, będzie lepiej! Że moja była klasa IIIa była do niczego, a jednak... to okazało się nieprawdą. Szkoda, że uświadomiłam to sobie dopiero w trzeciej klasie, w której czas tak szybko zleciał, że nawet nie zdałam sobie sprawę, że już idę do lo. A teraz jestem w klasie z którą ciężko jeszcze mi się oswoić, to znaczy mam grupę przyjaciół, ale są też takie osoby z którymi rozmawiałam raz w życiu, co mnie trochę bawi. Mam nadzieję, że ta klasa się jakoś rozkręci, ale wiem, że nie dorówna mojej byłej klasie. A wielka szkoda. 
Na tym chyba zakończę moje filozoficzne wywody na temat przywiązania do starej klasy i jaki mam stosunek do obecnej. 
A Wy co sądzicie o swojej obecnej klasie i byłej? 

3 komentarze:

princessa144 pisze...

Obecna... BEZNADZIEJA:>
Stara byla extraaa :)

Paulina. soova pisze...

Może to poprostu kwestia przyzwyczajenia, lub zły dobór ludzi:) Również obserwuje

Wagabunda - Wandzia / karolinasz333 pisze...

A ja moją klasę uwielbiam. Przy niej śmieję się codziennie. Eh.. szkoda ,że to już 2 gim.. niedługo liceum. Nie wybaczę sobie jak nikt z mojej obecnej klasy nie pójdzie do tej samej szkoły.